Polityka Cookies


Stowarzyszenie Historyczne "Bataliony Obrony Narodowej"
II MARSZ PAMIĘCI komandora dyplomowanego STEFANA FRANKOWSKIEGO
środa, 20 lutego 2019 11:08

W dniu 24 lutego 2019 roku odbędzie się już II MARSZ PAMIĘCI komandora dyplomowanego STEFANA FRANKOWSKIEGO na trasie Srebrna Góra - Bielawa liczący około 16 km.

Po raz pierwszy w marszu wezmą udział członkowie Stowarzyszenia Historycznego Bataliony Obrony Narodowej z Wielunia w liczbie 7 rekonstruktorów w mundurach z okresu II Rzeczypospolitej.

W Dzierżoniowie będziemy gościć po raz kolejny na zaproszenie Kolegów z Grupy Rekonstrukcji Historycznej 58 pp 4psw. Biorąc czynny udział w marszu pragniemy oddać cześć i  hołd wybitnym polskim dowódcom więźniom Offlagu VIII b Silberberg.

 

O szczegółach możecie przeczytać na poniższym plakacie :

 

 

el-Gun

 

KOMANDOR STEFAN FRANKOWSKI – Z HELU DO BIELAWY

O jednym z ważniejszych dowódców polskiego września 1939 roku, kawalerze Krzyża Złotego Orderu Virtuti Militari, w sąsiadującej z Dzierżoniowem Bielawie
pamiętają nadal miejscowi kombatanci. O tym jednak, że to właśnie w tym mieście ostatnie godziny życia spędził dowódca Morskiej Obrony Wybrzeża – komandor dyplomowany Stefan Frankowski, oprócz nich, wie chyba tylko garstka miłośników historii.

ÉCOLE DE GUERRE NAVALE

Stefan Frankowski (pośmiertnie awansowany na stopień kontradmirała) zmarł w Bielawie na Dolnym Śląsku 25 września 1940, roku niespełna rok po kapitulacji Helu.
Warto przypomnieć sylwetkę jednego z najważniejszych oficerów polskiej Marynarki Wojennej w II Rzeczpospolitej.
Urodził się 3 kwietnia (nieliczne źródła podają datę 27 marca) 1887 roku w Hołowlach na Wołyniu. Był synem Jana Frankowskiego i Marii Szczepkowskiej. Ukończył szkołę realną w Kijowie, a od roku 1905 studiował w Wojskowej Akademii Morskiej w Petersburgu. Od roku 1908 (po ukończeniu szkoły) do roku 1918 służył w rosyjskiej marynarce wojennej. Do roku 1912 jako nawigator, później awansowany na stopień porucznika marynarki (niektóre źródła podają – kapitana). W trakcie I wojny światowej był oficerem nawigacyjnym w 2 Brygadzie Pancerników Floty Morza Bałtyckiego.
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zgłosił się w styczniu 1919 roku do Wojska Polskiego. Był najpierw referentem w sekcji marynarki Ministerstwa Spraw

Wojskowych. Szybko objął tu jednak funkcję naczelnika Wydziału Operacyjnego. Na przełomie lat 1919 i 1920 pracował jako oficer do zleceń oraz attache wojskowy morski w Sztokholmie. Od października roku 1923 do września 1925 był słuchaczem francuskiej École de Guerre Navale w Paryżu, którą ukończył z tytułem oficera sztabu generalnego. Po powrocie do kraju dowodził dywizjonem torpedowców w Gdyni. Później, od 1926 roku do 1929 roku, był komendantem Oficerskiej SzkołyMarynarki Wojennej w Toruniu (przemianowanej następnie na Szkołę Podchorążych Marynarki Wojennej).

 

TRZECIA OSOBOWOŚĆ NA WYBRZEŻU

W styczniu 1929 roku został awansowany na stopień komandora dyplomowanego. Był też szefem sztabu Kierownictwa Marynarki Wojennej (do roku 1932), a w latach 1933 – 1939 dowódcą Obrony Wybrzeża Morskiego. W książce Piotra Stawieckiego „Generałowie polscy” można przeczytać między innymi, że był Frankowski „trzecią osobowością na Wybrzeżu, jednym z nielicznych oficerów marynarki interesujących się zagadnieniami współpracy floty z wojskami lądowymi i życzliwym wobec podległych mu dowódców oddziałów lądowych”. Głównie dzięki staraniom komandora Frankowskiego w roku 1928 zaczęto wydawać „Przegląd Morski”. Jako pierwszy redaktor naczelny pismem tym kierował bezpośrednio do maja 1929 roku. Jak podaje Henryk Pietraszkiewicz, w latach 1931–1935 przewodniczył też komitetowi redakcyjnemu „Przeglądu Morskiego”.W
„PM” opublikował 24 artykuły. W jednym z nich pisał między innymi: „Wojna polega na tym, aby tak dręczyć przeciwnika, denerwować go i trzymać w napięciu, tym
samym pobudza się go do poczynań mniej ostrożnych a więcej gwałtownych…”
Wojna nadeszła już wkrótce. Od roku 1939 roku komandor Frankowski dowodził Morską Obroną Wybrzeża w Gdyni (Lądową Obroną Wybrzeża dowodził legendarny
pułkownik Stanisław Dąbek). I to jako dowódcy MOW przyszło mu się zmierzyć z najazdem hitlerowskich Niemiec. Na początku września komandor Frankowski przeniósł się na Półwysep Helski. Jak podaje Mariusz Borowiak: „Unrug i Frankowski każdego dnia objeżdżali półwysep”. Dowódcy sprawdzali umocnienia, wizytowali oddziały. Mobilizowali do skutecznej obrony przed niemieckim atakiem.

OBRONA I KAPITULACJA

Obrona Helu trwała długo. Jednak po kapitulacji Warszawy i Modlina dalszą walkę uznano za bezcelową (dłużej od załogi Helu walczyła tylko Samodzielna Grupa
Operacyjna „Polesie”.Tak o chwili podjęcia decyzji w sprawie kapitulacji napisał Mariusz Borowiak w swojej biografii admirała Unruga: „W tej sytuacji nocą z 30 września na 1 października w schronie dowódcy Floty odbyła się narada wojenna. Prócz głównodowodzącego wzięli w niej udział: komandor dyplomowany Marian Majewski, komandor dyplomowany Stefan Frankowski i komandor Włodzimierz Steyer. Oficerowie, z admirałem Unrugiem na czele, byli zgodni, że dalsza obrona Helu straciła sens, wobec czego można z czystym sumieniem skapitulować. Tym bardziej, że w oddziałach piechoty brakowało amunicji i żywności.” Admirał powiedział na zakończenie narady: „Panowie oficerowie... Wszakże niezezwalam na dalszy rozlew marynarskiej i żołnierskiej krwi! Niemcy i tak tę wojnę przegrają. Jeszcze Polska nie zginęła.” 1 października 1939 roku o godz. 17.00, w sopockim „Grand Hotelu”, rozpoczęto ustalanie warunków kapitulacji. 2 października Niemcy wkroczyli na Hel. Polscy obrońcy trafili do niewoli.

OSTATNIE GODZINY


Komandor Stefan Frankowski i kontradmirał Józef Unrug trafili do karnego oflagu VIII B w Srebrnej Górze (Silberberg). We wrześniu 1940 roku komandor Frankowski
zaczął uskarżać się na dokuczliwe bóle brzucha. Po kilku interwencjach u Niemców komandor odwieziony został do szpitala w Bielawie. Tutaj 25 września 1940 roku, po ciężkiej operacji, zmarł. Niektórzy nagłą śmierć komandora Frankowskiego łączyli z ewentualną organizacją prób ucieczek, do których dochodziło w oflagu, jednak teorię tę trudno zweryfikować. O ostatnich dniach życia komandora Frankowskiego tak napisał po latach jeden z obozowych uciekinierów ze Srebrnej Góry – obrońca Helu, podporucznik Marynarki Wojennej Jędrzej Giertych, w swojej książce pt. „Uciekinier”: „Był z nami w obozie w Nienburgu i jechał potem tym samym pociągiem, z którego uciekłem. (…) Kiedyś rozchorował się na żołądek. Był bardzo ciężko chory. Żądaliśmy od Niemców żeby wezwali lekarza, ale to żądanie zostało przez niemiecką komendę zupełnie zlekceważone. Widocznie również i jego uznano za symulanta. Biedak męczył się okropnie przez kilka dni i nocy. W końcu przyjechał lekarz. Zarządził, żeby chorego natychmiast zabrać do szpitala. (…) Zapewniali nas potem, że Frankowski był chory na raka żołądka i wcześniej czy później i tak by zmarł. Ale wedle innej wersji, komandor miał w żołądku wrzód i mógł być uratowany, gdyby wcześniej otrzymał odpowiednią opiekę lekarską.”
Komandor dyplomowany Stefan Frankowski zmarł w Bielawie i został pochowany na tutejszym cmentarzu (w 1949 roku przeprowadzono ekshumację a ciało oficera
przeniesiono na cmentarz wojskowy do Wrocławia). Dzisiaj bielawską nekropolię ozdabia efektowny pomnik przypominający komandora i innych pochowanych w
Bielawie polskich żołnierzy z pamiętnego września 1939 roku.
Członkowie GRH 58 pp (4 psw) o Stefanie Frankowskim starają się przypominać tutaj - w Dzierżoniowie, Bielawie, Pieszycach - jak największej liczbie mieszkańców.
Bowiem za jego sprawą (i za sprawą innych polskich jeńców wojennych ulokowanych na tym terenie po 1939 roku, a także tutaj zmarłych) Polska wróciła na te ziemiewcześniej, niż uczą tego podręczniki.


Opracował : Jarosław Kresa GRH 58 pp 4psw

 
Styczniowe spotkanie SHBON z Wielunia - zaproszenie
sobota, 12 stycznia 2019 19:56

Pierwsze tegoroczne spotkanie SHBON z Wielunia odbędzie się  20.01.2019 r  na godz. 11:00 tradycyjnie w Muzeum Ziemi Wieluńskiej.

Podczas spotkania podsumujemy miniony jubileuszowy rok 2018, działania jakie były realizowane w związku z 100 rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości.

Tradycyjnie też będziemy zastanawiać się nad planami jakie zamierzamy zrealizować w roku  2019, omówione zostaną sprawy organizacyjne, bieżące zagadnienia, które podejmujemy w chwili obecnej.

Wszystkich członków SHBON prosimy o zastanowienie się nad ewentualnymi sprawami, którymi chcieliby zająć się w ramach prac Stowarzyszenia w roku 2019. Przypominamy, że jest to rok 80. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej i z pewnością ranga tych uroczystości będzie w Wieluniu postawiona na wysokim poziomie.

Dlatego też Stowarzyszenie będzie mogło zaistnieć w nowym świetle zarówno w Wieluniu, jak i w Polsce, będziemy mogli promować miasto, a zarazem przypominać o tragicznych wydarzeniach mających miejsce 1 września 1939 roku w naszym mieście.

Jak zwykle na spotkanie Stowarzyszenia serdecznie zapraszamy wszystkich czynnych uczestników oraz wszystkie osoby pragnące poznać jego działalność, czy ewentualnie zasilić jego szeregi.

Do zobaczenia w niedzielę 20 stycznia  !

 

 

el-Gun

 
Boże Narodzenie i Nowy Rok 2019
niedziela, 23 grudnia 2018 13:49

 

 

Przyszła mi na wigilię zziębnięta głuchociemna

z gwiazdą jak z jasną twarzą - wigilia przedwojenna

z domem co został jeszcze na cienkiej fotografii

z sercem co nigdy umrzeć porządnie nie potrafi


z niemądrym bardzo piórem skrobiącym w kałamarzu

z przedpotopowym świętym z Piłsudskim w kalendarzu

z mamusią co od nieszczęść zasłonić chciała łzami

podając barszcz czerwony co śmieszył nas uszkami


z lampką z czajnikiem starym wydartym chyba niebu

z całą rodziną jeszcze to znaczy sprzed pogrzebów

 

Nad stołem mym samotnym zwiesiła czułą głowę

Nad wszystkie figi z makiem - dziś już posoborowe

Przyszła usiadła sobie. Jak żołnierz pomilczała

Jezusa z klasy pierwszej z opłatkiem mi podała

 

- tak pisał ks. Jan Twardowski w słynnej „Dawnej wigilii”.



 

Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia

pragniemy złożyć Wszystkim Przyjaciołom i Sympatykom

naszego Stowarzyszenia najlepsze życzenia, wszelkiej

pomyślności, świątecznego spokoju w rodzinnym gronie,

a w nadchodzącym Nowym Roku 2019 szczęścia, wytrwałości w dążeniu do celu

oraz niech miłość do Ojczyzny będzie dominującym elementem w naszym życiu.

składają

 

Zarząd  i członkowie

Stowarzyszenia Historycznego

Bataliony Obrony Narodowej z Wielunia



 

el-Gun

 


 
100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości -Wieluń
sobota, 10 listopada 2018 20:36

Tegoroczne obchody listopadowego święta będą miały szczególny charakter, bo to przecież 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Imprezy związane z ta tak ważną dla Polaków rocznicą miały miejsce praktycznie przez cały rok. Wieluń i istniejące w nim różnego rodzaju podmioty zajmujące się polityką, kulturą brały czynny udział w propagowaniu tego chlubnego wydarzenia. Odbywało się wiele spotkań, koncertów, wystaw, pokazów, w które zaangażowanych było wielu mieszkańców miasta i nie tylko.

Jutrzejsze obchody będą puentą i podsumowaniem całorocznych można by rzec przygotowań. Jak co roku członkowie Stowarzyszenia  Historycznego Bataliony Obrony Narodowej z Wielunia wezmą udział w uroczystościach, by poprzez uczestnictwo świętować i cieszyć się ze wszystkimi 100. rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości.

 

Poniżej przedstawiamy plan obchodów jakie będą miały miejsce w Wieluniu. W imieniu Organizatorów zapraszamy wszystkich do wzięcia udziału w tym uroczystym wydarzeniu.

 

 

 
Piknik patriotytczny w Strojcu
wtorek, 30 października 2018 19:01

W dniu 27 października 2018 roku członkowie Stowarzyszenia Historycznego Bataliony Obrony Narodowej z Wielunia wzięli udział w pikniku "Dla Niepodległej" zorganizowanym przez Zespół Szkolno Przedszkolny w Strojcu gmina Praszka.

W imprezie braliśmy udział wspólnie z kolegami z GRH 58 pp (4psw) z Dzierżoniowa przedstawiając sylwetkę żołnierza II Rzeczypospolitej Polskiej. Na piknik zaprosił nas kolega Przemek, jak się okazało kiedyś był uczniem Szkoły Podstawowej w Strojcu.

Strojec to wieś położona około 5 km od Praszki, w zapisach pojawia się już około 1236 roku, kiedyś należała do rodu Potockich, a obecnie jest jedna z większych miejscowości pomiędzy rudnikami, a Praszką.

Nasz sobotni pobyt w Strojcu przebiegał w miłej atmosferze, zaprezentowaliśmy dzieciom oraz rodzicom, a także mieszkańcom umundurowanie i uzbrojenie żołnierza polskiego z okresu kampanii wrześniowej 1939 roku. Jak zwykle padało wiele pytań, na które staraliśmy się odpowiadać. Nie zabrakło tez licznych fotografii najmłodszych z elementami uzbrojenia i umundurowania  żołnierza.

Jesienna wietrzna pogoda i szybko zapadający zmrok niezbyt służył tego typu imprezie lecz pomimo tego, wspólne ognisko i ciepło z niego bijące spowodowało,  że zebrani przy nim młodzi i starsi chętnie śpiewali patriotyczne piosenki dobrze się bawiąc.

My ze swej strony dziękujemy Organizatorom za zaproszenie i poczęstunek, a kolegom z GRH 58 pp (4psw) za spotkanie i możliwość wzięcia udziału w pikniku "Dla Niepodległej" w strojeckiej szkole.

Ostatnie zdjęcie w galerii pochodzi ze strony Zespołu Szkolno Przedszkolnego w Strojcu :

https://www.facebook.com/pages/category/Elementary-School/Zesp%C3%B3%C5%82-Szkolno-Przedszkolny-w-Strojcu-262024137531424/

 

 

el-Gun

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Statystyki

Naszą witrynę przegląda teraz 9 gości 

Licznik odwiedzin

Dzisiaj 10 | Wszystkie 112899

SH "BON" na facebooku

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com

Banery

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
XHTML and CSS. | stat4u | Aktualny PageRank strony shbon.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO